{"id":5401,"date":"2024-05-13T22:31:24","date_gmt":"2024-05-13T20:31:24","guid":{"rendered":"https:\/\/www.woblery.eu\/?page_id=5401"},"modified":"2024-10-21T23:38:13","modified_gmt":"2024-10-21T21:38:13","slug":"na-deptaku-w-ciechocinku","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/na-deptaku-w-ciechocinku\/","title":{"rendered":"Na deptaku w Ciechocinku"},"content":{"rendered":"<div id=\"pl-5401\"  class=\"panel-layout\" ><div id=\"pg-5401-0\"  class=\"panel-grid panel-no-style\" ><div id=\"pgc-5401-0-0\"  class=\"panel-grid-cell\" ><div id=\"panel-5401-0-0-0\" class=\"so-panel widget widget_sow-editor panel-first-child panel-last-child\" data-index=\"0\" ><div\n\t\t\t\n\t\t\tclass=\"so-widget-sow-editor so-widget-sow-editor-base\"\n\t\t\t\n\t\t>\n<div class=\"siteorigin-widget-tinymce textwidget\">\n\t<p lang=\"pl-PL\"><a href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-5420 alignleft\" src=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-300x169.jpg 300w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-600x338.jpg 600w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-768x432.jpg 768w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2-142x80.jpg 142w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Na-deptaku-w-Ciechocinku2.jpg 1200w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>Ostatnio wybieraj\u0105c si\u0119 na ryby wynajmowa\u0142em prywatne kwatery. Z racji swojego wieku pod uwag\u0119 bra\u0142em warunki mieszkaniowe. W tym wypadku kilka dni wcze\u015bniej ustali\u0142em sw\u00f3j pobyt blisko jeziora Mojtyny. Nieopodal w s\u0105siaduj\u0105cym o\u015brodku PZW dzi\u015b pozosta\u0142y praktycznie wspomnienia o czasach jego \u015bwietno\u015bci. Tymczasem w Agro ofercie mia\u0142em mo\u017cliwo\u015b\u0107 p\u0142ywania kajakiem lub \u0142owi\u0107 ryby z przyzwoitej prawie pi\u0119ciometrowej \u0142\u00f3dki. Parkowa\u0142em auto na podw\u00f3rzu pod oknem, wi\u0119c nie musia\u0142em zbyt d\u0142ugo d\u017awiga\u0107 magazynu hurtowni w\u0119dkarskich na plecach. Do dyspozycji by\u0142 dwu lub czteroosobowy pok\u00f3j z wygodnie umeblowan\u0105 z osobna kuchni\u0105 gazow\u0105 plus lod\u00f3wka. Sedes i natrysk r\u00f3wnie\u017c dla mnie. Og\u00f3lnie schludnie, czysto i tanio. Gospodarze jedynie nie zapewniali s\u0142onecznej pogody i to by\u0142 ogromny minus. Mimo wszelkich przepowiedni z pogod\u0105 trafi\u0142em s\u0142abo. Od rana praktycznie pada\u0142o. Chwilami do\u015b\u0107 intensywnie. Niedobrze. By\u0142em rozczarowany, \u017ce los mi nie sprzyja\u0142. Kawa\u0142 drogi przejecha\u0142em, by troch\u0119 pow\u0119dkowa\u0107 w malowniczej krainie. Malowniczej? Tego dnia grz\u0105ski, ociekaj\u0105cy wod\u0105 mazurski teren wygl\u0105da\u0142 niczym rozbabrane b\u0142oto. Na miejscu dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce pada\u0142o chyba w ca\u0142ej p\u00f3\u0142nocnej cz\u0119\u015bci kraju od kilku dni. Co mia\u0142em robi\u0107?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Waln\u0105\u0142em si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cko. A mo\u017ce jednak wyrwa\u0107 si\u0119 gdzie\u015b cho\u0107by ty\u0142ek przewietrzy\u0107? W po\u0142owie le\u015bnego duktu w stron\u0119 jeziora Mokrego w samym sercu tej puszczy by\u0142o cudowne le\u015bne rozlewisko. Chyba od zawsze chcia\u0142em tam wybra\u0107 si\u0119 ze spinningiem, lecz widok bagien budzi\u0142 we mnie niepok\u00f3j. Czu\u0142em tam respekt. Nawet, gdyby przysz\u0142o do g\u0142owy z w\u0119dk\u0105 brodzi\u0107 w woderach lub z ko\u0142em dmuchanym u szyji, szuka\u0107 z\u0142ota w zdradzieckich mokrad\u0142ach za nic bym tam nie wlaz\u0142. Mo\u017ce ponton rozwia\u0142by w\u0105tpliwo\u015bci? Zarzuci\u0142em p\u0142aszcz przeciw deszczowy i w gumiakach ruszy\u0142em duktem le\u015bnym w oko\u0142o dwukilometrow\u0105 drog\u0119. Moje ciuchy przesi\u0105kni\u0119te by\u0142y blokowiskiem i za sob\u0105 zostawia\u0142em kope\u0107 wyziew\u00f3w miejskich. Osza\u0142amiaj\u0105ce powietrze oczyszcza\u0142o mnie. Zg\u0142\u0119bia\u0142o wszelkie zakamarki moich p\u0142uc. Chwilami mia\u0142em poczucie, \u017ce wcale nie musz\u0119 oddycha\u0107. Magiczny klimat wprawi\u0142 mnie w niebia\u0144ski nastr\u00f3j i po prostu \u017cy\u0107 si\u0119 chcia\u0142o.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Mniej wi\u0119cej wp\u00f3\u0142 drogi szutrowej zrobi\u0142em myk w prawo. W\u015br\u00f3d drzew oraz wysokich traw dostrzeg\u0142em zarys ledwo widocznej \u015bcie\u017cki. Poprzez chaszcze par\u0142em na prz\u00f3d wzd\u0142u\u017c zdzicza\u0142ej i mokrej drogi. Mi\u0119dzy drzewami w rozleg\u0142ej kotlinie stopniowo wy\u0142ania\u0142 si\u0119 pejza\u017c, kt\u00f3ry zapiera\u0142 dech w piersi. Dotar\u0142em tam i os\u0142upia\u0142em. Z rozdziawion\u0105 g\u0119b\u0105 powoli si\u0119 rozgl\u0105da\u0142em. Deszcz troch\u0119 kropi\u0142.\u00a0<span style=\"color: #008000; font-family: georgia, palatino;\"><strong><em><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Moczary.mp4\">Le\u015bne mokrad\u0142o<\/a><\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">\u00a0Pod moj\u0105 obecno\u015b\u0107 wszystko przycich\u0142o. Oczarowany panoram\u0105 g\u0142\u0119boko wch\u0142ania\u0142em ostrzejsze powietrze. Nas\u0142uchiwa\u0142em. Nosem wodzi\u0142em za s\u0142odkim zapachem bagiennego zielska. To wilgotny i niecodzienny klimat mazurskiej puszczy. Po tych wszystkich \u201eoch\u201d i \u201each\u201d co\u015b we mnie wst\u0105pi\u0142o. W tej g\u0142uchej ciszy uderzy\u0142a mnie fala wspomnie\u0144. Na prze\u0142omie lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych i siedemdziesi\u0105tych PZW mia\u0142o na jeziorze Mokrym (dawna nazwa Mukier) kilka drewnianych siedmiometrowych \u0142odzi. Ojciec mia\u0142 Wart\u0119, polski czterokonny silnik spalinowy. Frajda jak cholera. Szczeg\u00f3lnie p\u0142yn\u0105c po wielkich grzywiastych falach. Diabe\u0142 we mnie wst\u0119powa\u0142 i ma\u0142powa\u0142em na dziobie \u0142odzi. Imponowa\u0142o mi skakanie, by \u0142\u00f3d\u017a wi\u0119cej rozbuja\u0107. Za te wybryki nie raz mi si\u0119 od zgreda nie\u017ale dosta\u0142o. Ale to historia.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Pami\u0119tam te\u017c, gdy mia\u0142em tak z dziesi\u0119\u0107 lat w ko\u0144cu jeziora wzi\u0105\u0142 mi na \u017cywca olbrzymi szczupak. Akurat wtedy, gdy egzaminowa\u0142 mnie stary. Nie podpowiada\u0142. Przygl\u0105da\u0142 si\u0119. Mia\u0142 ju\u017c pierwsz\u0105 Radzieck\u0105 o\u015bmiomilimetrow\u0105 kamer\u0119 Kwarc. Nie filmowa\u0142. Praktycznie zdany by\u0142em tylko na siebie. Do dzi\u015b pami\u0119tam wbity hak w g\u00f3rn\u0105 szcz\u0119k\u0119 i wyszabrowan\u0105 nim dziur\u0119. Targany falami bezw\u0142adny szczupak uwolni\u0142 si\u0119. Po prostu hak wypad\u0142! Rozko\u0142ysani odp\u0142ywali\u015bmy z fal\u0105. W ostateczno\u015bci ojciec \u015bciska\u0142 w gar\u015bci podbierak. Na oko wida\u0107 by\u0142o, \u017ce nim raczej mo\u017cna by\u0142o klepa\u0107 muchy po \u015bcianach a nie takie szczupaki podbiera\u0107. By\u0142a te\u017c gdzie\u015b enerdowska os\u0119ka, ale zdaje si\u0119 w aucie zosta\u0142a. W dodatku jedno i drugie mia\u0142o zbyt kr\u00f3tk\u0105 r\u0119koje\u015b\u0107 by go dosi\u0119gn\u0105\u0107. Szczupak nie odp\u0142yn\u0105\u0142 tylko bez si\u0142 na naszych oczach po prostu uton\u0105\u0142. Ojca dorwa\u0142a jakby rwa kulszowa, bo ze trzy dni skrzywiony chodzi\u0142. Aj, mo\u017cna by do wieczora wspomina\u0107. Teraz by\u0142o teraz.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Uci\u0105\u0142em wspomnienia i zawr\u00f3ci\u0142em. Nie chcia\u0142em si\u0119 wlec dalej, nad Mokre. Chcia\u0142em odwiedzi\u0107 stare k\u0105ty w uroczej miejscowo\u015bci Piecki. Spotka\u0107 znajomych i us\u0142ysze\u0107 co w targu piszczy. Poza \u015bwie\u017cymi owocami kupi\u0142em deficytowy metr kwadratowy ta\u015bmy o\u0142owianej. Ta cholera wa\u017cy\u0142a ze czterdzie\u015bci kilo. Do dzisiejszego dnia kawa\u0142ki jej s\u0142u\u017c\u0105 mi do wywa\u017cania wobler\u00f3w.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W drodze powrotnej zajecha\u0142em do \u201eSta\u015bkowej chaty\u201d, restauracji we wsi Mojtyny. Schludne wn\u0119trze eksponowa\u0142o dziesi\u0105tki mistrzowskich nagr\u00f3d. Zdobyte r\u00f3\u017cnego rodzaju puchary, medale, dyplomy i wiele innych pami\u0105tek, o kt\u00f3rych nie mia\u0142em poj\u0119cia. Pionierski zapa\u015bnik Stach wraz z \u017con\u0105 serwowali smacznie, du\u017co i niedrogo. Zam\u00f3wione \u015bwie\u017ce, r\u0119cznie robione pyszne pierogi z mi\u0119sem na skwarkach z boczku wreszcie ukoi\u0142y moje pretensje o s\u0142otny dzie\u0144. I tego mi by\u0142o trzeba. Przez \u017co\u0142\u0105dek do serca. Wracaj\u0105c do zapowiedzi lepszej pogody, wszyscy wiemy, jak mo\u017cna polega\u0107 na aktualizacji pogodynki.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Po obiedzie sjesta i rozmy\u015blania w\u0119dkarskie. Mia\u0142em te\u017c zapasowy kluczyk od \u0142\u00f3dki na jeziorze W\u0105giel. Mo\u017ce zacz\u0105\u0107 od niego? Zadzwoni\u0142em do Adama. Cze\u015b\u0107. \u0141\u00f3dka wolna mo\u017cesz p\u0142yn\u0105\u0107. Us\u0142ysza\u0142em w s\u0142uchawce. Jednym okiem \u015bledzi\u0142em aur\u0119 drugim \u0142ypa\u0142em w pud\u0142o z przyn\u0119tami. Z czasem na dworze zrobi\u0142o si\u0119 cicho. Przesta\u0142o pada\u0107. By\u0142o jeszcze mokro. Tylko s\u0142o\u0144ce jakby ostatkiem si\u0142 przedziera\u0142o si\u0119 przez o\u0142owiane chmury. Bezruch powietrza raczej wr\u00f3\u017cy\u0142 marne brania. Troch\u0119 si\u0119 oci\u0105ga\u0142em, p\u0142yn\u0105\u0107, nie p\u0142yn\u0105\u0107? Po d\u0142u\u017cszej w\u0119dkarskiej przerwie to pierwszy raz. Przejmuj\u0105ce powietrze, kt\u00f3re nawet w pi\u0119tach czu\u0142em jednak wabi\u0142o mnie. Na raz, dwa, trzy, kuper z w\u0119dkami wsadzi\u0142em do samochodu i z dr\u017c\u0105cym sercem ruszy\u0142em w stron\u0119 jeziora W\u0105giel. Podr\u00f3\u017c zaj\u0119\u0142a mi z pi\u0119tna\u015bcie minut. Z po\u0142udnia na p\u00f3\u0142noc jezioro to rozlewa si\u0119 tu\u017c za miejscowo\u015bci\u0105 Piecki. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jego brzeg\u00f3w pokrywaj\u0105 lasy. P\u00f3\u0142nocna cze\u015b\u0107 jeziora to d\u0142uga kicha a po\u0142udniow\u0105 stanowi szerokie rozlewisko, w kt\u00f3rej znajduj\u0105 si\u0119 romantyczne zatoki. Najg\u0142\u0119bsze miejsce nie przekracza 18 metr\u00f3w, jednak wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 jeziora to raczej p\u0142ytsze obszary poro\u015bni\u0119te zielskiem. Doskona\u0142e \u015brodowisko do rozwoju bia\u0142ej ryby.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Jako nastolatek pami\u0119tam uczestnictwo w maratonach w\u0119dkarskich. Na dwie w\u0119dki z brzegu, \u0142owi\u0142em tam g\u0142\u00f3wnie spore ilo\u015bci w\u0119gorza. Bia\u0142\u0105 ryb\u0119 najcz\u0119\u015bciej n\u0119ci\u0142em \u015brut\u0105, pasz\u0105 dla \u015bwi\u0144 ale te\u017c bez dodatk\u00f3w rozgniecione kartofelki przynosi\u0142y niez\u0142y skutek. \u0141owi\u0142em tam leszcze, liny, czasem karpie i oczywi\u015bcie p\u0142ocie. Podpowiada\u0142 mi ojciec oraz przyjezdny starszy pan, kt\u00f3ry ch\u0119tnie dzieli\u0142 si\u0119 niebyleck\u0105 wiedz\u0105.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Roz\u0142adowa\u0142em si\u0119 i auto pozostawi\u0142em blisko \u0142\u00f3dki. Zanim z \u0142odzi wyla\u0142em wod\u0119 wys\u0142ucha\u0142em koncertu roz\u015bpiewanych ptak\u00f3w. Tak, to w\u0142a\u015bnie jest to! One nie mia\u0142y pretensji o \u017ale powieszony r\u0119cznik w \u0142azience, przy kolacji nie krytykowa\u0142y mojego hobby i nie wypomina\u0142y przewlekle brakuj\u0105cych pieni\u0119dzy. Wr\u0119cz przeciwnie, swym trelem pospiesza\u0142y mnie bym szybciej ruszy\u0142 na ryby, bo tam b\u0119d\u0119 mia\u0142 \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j. Wkitra\u0142em manele do \u0142\u00f3dki i ruszy\u0142em na wiose\u0142kach. Zg\u0142\u0119bi\u0142em oddech. Tu nad jeziorem r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 klimat od tego z puszczy. By\u0142o inaczej, lecz nadal by\u0142o przyjemnie. Ach te mazurskie powietrze, g\u0142\u0119boko zaci\u0105ga\u0142em w p\u0142uca. My\u015bli przewraca\u0142y si\u0119 w g\u0142owie. P\u0142yn\u0105\u0107 w lewo czy prawo? Mo\u017ce prosto przed siebie? Jednak w lewo, ruszy\u0142em z kopyta. Rytmicznie wios\u0142uj\u0105c wspomina\u0142em woja\u017ce w minionych latach.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W kierunku magicznego miejsca bez ustanku ci\u0105\u0142em sw\u0105 \u0142ajb\u0105 g\u0142adkie, lustrzane odbicie szaro m\u0119tnego nieba. Snu\u0142em w g\u0142owie wspomnienia z dzieci\u0119cych lat. Trafi\u0142em na czas, gdy czysta woda jeziora od brzegu zalatywa\u0142a ajerem. Hmm, \u017cy\u0107 nie umiera\u0107. W przeciwnej stronie by\u0142a tam jakby obficie zaopatrzona w szczupaki podwodna g\u00f3rka. Mia\u0142em poczucie, \u017ce one czeka\u0142y tam na mnie. Wzniesienie stopniowo wy\u0142ania\u0142o si\u0119 z pi\u0119ciu metrowej wody na metr pod powierzchni\u0119. Widoczna materia nadal pokryta by\u0142a pl\u0105tanin\u0105 drobnego zielska i raczej ja\u0142owa. Przynajmniej mia\u0142em takie wra\u017cenie. W przesz\u0142o\u015bci zazwyczaj spinningowa\u0142em na po\u0142udniowym stoku. Natomiast od zachodniej cz\u0119\u015bci rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 niewiele g\u0142\u0119bszy blat, kt\u00f3ry z rzadka mnie interesowa\u0142. A mo\u017ce po prostu nie mia\u0142em sposobu na ten fragment by co\u015b tak z\u0142owi\u0107? Chocia\u017c w tej p\u0142ytszej cz\u0119\u015bci sprawdza\u0142y mi si\u0119 przyn\u0119ty tremolo. Nawet jedn\u0105 tak\u0105 przyn\u0119t\u0119 straci\u0142em. Przypadkiem co\u015b mi tam wzi\u0119\u0142o i wys\u0142u\u017cony przypon p\u0119k\u0142. Mimo to pomija\u0142em t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 jeziora.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">\u0141agodnie opadaj\u0105cy po\u0142udniowy stok praktycznie od zawsze by\u0142 siedliskiem przyzwoitych szczupak\u00f3w oraz dorodnych i \u015blicznie wybarwionych okoni. Drapie\u017cniki najcz\u0119\u015bciej kry\u0142y si\u0119 tam w k\u0119pach rdestnicy i w zwa\u0142ach dennego zielska. Zreszt\u0105 t\u0119 g\u00f3rk\u0119 oblepia\u0142a szczelnie spleciona swymi mackami, ro\u015blinna forma jakby g\u0105bczastej sieci. Tego dnia miejsce to w\u0142a\u015bciwie okaza\u0142o si\u0119 felerne. \u017badnego brania. Pustynia. Pogoda nadal by\u0142a pochmurna. Zawr\u00f3ci\u0142em.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Wios\u0142owa\u0142em \u015brodkiem jeziora. Tu by\u0142o g\u0142\u0119biej. Dno zacz\u0119\u0142o opada\u0107 poni\u017cej siedmiu metr\u00f3w. Poza drobnymi i pojedynczymi rybami sonda nic szczeg\u00f3lnego nie okaza\u0142a. Zmieni\u0142em kierunek i powios\u0142owa\u0142em na p\u00f3\u0142nocny zach\u00f3d. Zacumowa\u0142em naprzeciw cypla, gdzie wysondowa\u0142em 3 i p\u00f3\u0142 metra. Woda na dotyk ciep\u0142a i nawet mokra.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Sprawdzi\u0142em, bo wtedy co\u015b z pogod\u0105 zacz\u0119\u0142o si\u0119 zmienia\u0107. Jak na zawo\u0142anie zacz\u0105\u0142 wia\u0107 coraz silniejszy wiatr. Automatycznie wzmog\u0142a si\u0119 fala. K\u0142\u0119bi\u0105ce si\u0119 ci\u0119\u017csze sino-granatowe chmury nie wr\u00f3\u017cy\u0142y nic dobrego. P\u0119dzi\u0142y szybko. B\u0119dzie la\u0142o jak nic. Zacz\u0105\u0142em kraka\u0107. Zwi\u0105zanych z tym miejscem mia\u0142em strachliwych wspomnie\u0144 bezliku. G\u0142\u0119boko we mnie by\u0142a zakorzeniana pewna retrospekcja. Przed laty z osobna wracali\u015bmy z koleg\u0105 do portu w Mojtynach. Wzd\u0142u\u017c jeziora nagle mocno dmuchn\u0119\u0142o. Porywisty wiatr i spora fala przej\u0119\u0142y nasze \u0142odzie. Wiele energii zu\u017cy\u0142em by tylko sterowa\u0107 szeroko rozstawionymi wios\u0142ami i r\u00f3wno sun\u0105\u0107 z fal\u0105. W tych okoliczno\u015bciach pr\u00f3ba zmiany kierunku \u0142odzi wi\u0105za\u0142a si\u0119 z typowym ryzykiem.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W\u0142a\u015bciwym sposobem da\u0142o mi si\u0119 ujarzmi\u0107 rozko\u0142ysan\u0105 \u0142\u00f3d\u017a i unikn\u0105\u0142em wywrotki. W efekcie si\u0142ami natury obaj byli\u015bmy wrzuceni ze trzysta metr\u00f3w dalej na brzeg. W ko\u0144cowym fragmencie mo\u017cna by rzec tego dreszczowca, si\u0142\u0105 \u017cywio\u0142u dwie ci\u0119\u017ckie drewniane \u0142odzie przerzucone zosta\u0142y przez nie lichy pas trzcin. My\u015bla\u0142em, \u017ce tam ju\u017c si\u0119 wypieprzymy. Tak nami targa\u0142o. Rozp\u0119ta\u0142o si\u0119 piorunobicie. Trzaska\u0142o na lewo i prawo. A nawet na wprost. Wystraszeni zostawiaj\u0105c dobytek, jak op\u0119tani zdobyciem medalu na setk\u0119 odruchowo rzucili\u015bmy si\u0119 do ucieczki. Przed siebie przez \u0142\u0105k\u0119 w kierunku szosy. Celem by\u0142 malutki betonowy most d\u017awigaj\u0105cy na plecach fragment szosy, pod kt\u00f3rym z jeziora mojty\u0144skiego sw\u00f3j \u017cywot rozpoczyna\u0142a Uklanka. To skromne uj\u015bcie ciek\u0142o w obliczu \u0142\u0105k i las\u00f3w w stron\u0119 jeziora Mokrego. Mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce to w\u0142a\u015bnie on uchroni nasze ty\u0142ki.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Piekielny b\u0142ysk o\u015blepi\u0142 mnie. K\u0105tem oka zobaczy\u0142em jak ten niedosz\u0142y schron stan\u0105\u0142 w ogniu. Jakby w u\u0142amku sekundy ze stu spawaczy cie\u0142o go na drobne kawa\u0142ki. Posypa\u0142y si\u0119 iskry. To piorun przypieprzy\u0142 w bariery ochronne. Zduszeni groz\u0105 szorstkich trzask\u00f3w padli\u015bmy na \u0142\u0105k\u0119. Szcz\u0119\u015bciem z dala od drzew no i od tej ziej\u0105cej ogniem \u017celbetonowej konstrukcji. Raz za razem, jak oszala\u0142e wko\u0142o nas t\u0142uk\u0142y pioruny. Blisko, co raz bli\u017cej. Mro\u017c\u0105ce krew w \u017cy\u0142ach, elektryzuj\u0105ce grzmoty odczuwa\u0142em w ca\u0142ym ciele. Jakbym popad\u0142 w mrowisko. Przez nag\u0142e zmiany ci\u015bnienia moje p\u0142uca b\u0142aga\u0142y o pomst\u0119 do nieba. Dlaczego ja? Mia\u0142em parszywe my\u015bli oraz portki pe\u0142ne strachu. Nie tak od razu lecz dopiero po kilku dobrych minutach, jak z cebra niebo uchyli\u0142o potok lodowatej wody. Piorunobicie nie odpuszcza\u0142o. Nadal wali\u0142o raz za razem. Nat\u0119\u017cenie strachu si\u0119ga\u0142o zenitu. Dygota\u0142em z zimna. Konfrontacja obfitej ulewy trwa\u0142a te\u017c kilka dobrych minut. Nagle zel\u017ca\u0142o. Jakby kto\u015b przykr\u0119ci\u0142 kurek. Nawa\u0142nica odpu\u015bci\u0142a i rozpada\u0142 si\u0119 zwyk\u0142y spokojny i ciep\u0142y deszcz. W ko\u0142o wszystko zacz\u0119\u0142o parowa\u0107. Na niebie pojawi\u0142a si\u0119 t\u0119cza a wy\u0142adowania by\u0142o ju\u017c s\u0142ycha\u0107 tylko z daleka. Jeszcze d\u0142ug\u0105 chwil\u0119 w powietrzu utrzymywa\u0142 si\u0119 sw\u0105d spalenizny, jakby siarki. A potem \u015bladowe cz\u0119\u015bci ozonu wype\u0142nia\u0142y nasze p\u0142uca.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">G\u0142o\u015bno zrobi\u0142o si\u0119 w o\u015brodku w\u0119dkarskim. Podobno piorun przypieprzy\u0142 w odleg\u0142\u0105 przysta\u0144 a wczasowicze odczuli ra\u017cenie. Oby\u0142o si\u0119 bez ofiar, ale strach pozosta\u0142 do dzi\u015b. Zdarzenia te i w\u0142a\u015bnie tu mia\u0142y miejsca w latach siedemdziesi\u0105tych do ko\u0144ca lat osiemdziesi\u0105tych. Zatem wiele podobnych zjawisk atmosferycznych zakotwiczy\u0142o si\u0119 w mojej g\u0142owie, szczeg\u00f3lnie tych z dala od domu a w samym sercu \u017cywio\u0142u w\u0142a\u015bnie na rybach. Kto\u015b kto tego nie prze\u017cy\u0142 nie wie w og\u00f3le o czym tu napisa\u0142em. W nast\u0119pnym czasie nie doczeka\u0142em si\u0119 nawet podobnych zjawisk. Fenomen prys\u0142 i ju\u017c tak nie wia\u0142o i nie wali\u0142o tym bardziej na sucho. Dzi\u015b mo\u017cna to \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, kraina mlekiem i miodem p\u0142yn\u0105ca.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Wiej\u0105cy wiatr wzd\u0142u\u017c jeziora W\u0105giel jeszcze nie tworzy\u0142 grzywiastych fal. Mimo to ju\u017c nie\u017ale bujn\u0119\u0142o \u0142\u00f3dk\u0105. Zamiast wycofa\u0107 si\u0119, jak szajbusowi co\u015b mi odbi\u0142o. Nosi\u0142em w sobie niedokonane, znamienne pomys\u0142y szata\u0144skie z ubieg\u0142ych lat st\u0105d przyczyn\u0105 mo\u017ce to podkr\u0119canie temperamentu? W g\u0142owie mia\u0142em zakorzenionych wielu znajomych i kilku przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rych w\u015br\u00f3d nas dzi\u015b ju\u017c po prostu nie ma. Straszliwe ryzyko wi\u0105za\u0142o si\u0119 z paskudnym pechem czasem ze \u015bmierci\u0105. Nad Bugiem kolega ojca wpadaj\u0105c w g\u0142\u0119bok\u0105 szczelin\u0119 na \u0142\u0105ce omal\u017ce nie straci\u0142 \u017cycia. Nieszcz\u0119\u015bnik zaklinowa\u0142 si\u0119 plecakiem w kurzawce. Inny znajomy z w\u0119dk\u0105 w gar\u015bci chcia\u0142 przedosta\u0107 si\u0119 po krach lodowych na drug\u0105 stron\u0119 Buga \u2013 Narwi. Na jego popisy nikt nie reagowa\u0142. Na oczach koleg\u00f3w i znajomych zsun\u0105\u0142 si\u0119 wraz z w\u0119dk\u0105 pod kr\u0119. Osieroci\u0142 dw\u00f3jk\u0119 dzieci. Z ko\u0144cem grudnia nast\u0119pny kretyn rozebrany do slipek kilkakrotnie nurkowa\u0142 pod l\u00f3d w nurcie rzeki. Ten r\u00f3wnie\u017c nie reagowa\u0142 na moje krzyki. I nie istnia\u0142y s\u0142owa zapewnie\u0144 zwi\u0105zane z nast\u0119pnym prezentem ode mnie. Spod lodu odczepia\u0142 woblera. Prze\u017cy\u0142, ale ju\u017c z moj\u0105 pomoc\u0105 wpe\u0142za\u0142 na \u0142\u00f3dk\u0119. Nie spos\u00f3b mi wszystkich przytoczy\u0107, nawet tego na moich oczach ra\u017conego piorunem. Pech czy \u015bmier\u0107 na \u017cyczenie? Prosz\u0119 nie odbiera\u0107 tego niczym kryminalnej statystyki, lecz jako zwyk\u0142\u0105 przestrog\u0119. Wiem, \u017ce kto nie ryzykuje ten nie ma. We w\u0142a\u015bciwym miejscu nale\u017cy wyznaczy\u0107 granic\u0119. W moim przypadku, czasem przesadza\u0142em z ryzykiem. Cho\u0107 nie zawsze by\u0142o tak \u017ale. Wr\u0119cz przeciwnie. Moje do\u015bwiadczenie dotyczy\u0142o anomalii pogodowych. Wtedy to najcz\u0119\u015bciej \u0142owi\u0142em rekordowej wielko\u015bci drapie\u017cniki. I mo\u017ce to przeczucie wynagrodzenia?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W przeciwie\u0144stwie do losu, ni st\u0105d ni zow\u0105d eksplodowa\u0142em przyp\u0142ywem emocji i chwyci\u0142em za spinner. We zburzone fale cisn\u0105\u0142em na o\u015blep przed siebie, sporym woblerem. Owal chy\u017co zanurkowa\u0142, tak ze dwa metry. Ku zaskoczeniu poczu\u0142em szarpni\u0119cie. Podci\u0105\u0142em. Jest! Zacz\u0105\u0142em hol. Wiedzia\u0142em, \u017ce to szczupak. Raczej przeci\u0119tny, pomy\u015bla\u0142em. Realnie dysponowa\u0142em mocniejszym zestawem (spinner o wytrzyma\u0142o\u015bci prawie kilo, znakomita plecionka Power Pro o przekroju 0,31 mm zako\u0144czona solidnym i d\u0142ugim w\u0142asnej roboty przyponem, splecionym z cieniutkich nici wolframowo \u2013 w\u0119glowych oraz zajebi\u015bcie wielka i niezawodna 8500 Okuma) i raczej nie mia\u0142em w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce co\u015b w ostateczno\u015bci w nim trza\u015bnie. Gdy ryb\u0119 dowlok\u0142em nieco bli\u017cej \u0142odzi, zdaje si\u0119 ona zobaczy\u0142a mnie. W mrocznej, ponurej, ale przejrzystej g\u0142\u0119binie, dostrzeg\u0142em ciemnozielony b\u0142ysk. Bez pardonu drapie\u017cca wycofa\u0142 si\u0119 w stron\u0119 czelu\u015bci. Ko\u0142owr\u00f3t zagwizda\u0142. Dysponuj\u0105c zestawem na sumy przeciwnikowi nie pozwoli\u0142em na dalekie odskoki. Z kijem nielicho wygi\u0119tym w pa\u0142\u0105k do siebie \u015bci\u0105ga\u0142em ryb\u0119. I abarot, to samo. Odjazd na kilka metr\u00f3w i chwil\u0119 potem spory szczupak by\u0142 ju\u017c przy \u0142odzi. Pomimo pozornego spokoju ryzykiem by\u0142o swobodne podebranie go ot tak. Przeczuwa\u0142em, \u017ce szczupak nie do ko\u0144ca by\u0142 wyczerpany i w ko\u0144cowej fazie m\u00f3g\u0142 si\u0119 jeszcze popisa\u0107. Zanim si\u0119gn\u0105\u0142em podbierak zakot\u0142owa\u0142o si\u0119 i szczupak gdzie\u015b prysn\u0105\u0142. W\u0119dka zn\u00f3w si\u0119 napi\u0119\u0142a. Uff! Jest. Nie wypi\u0105\u0142 si\u0119. Jednostajnie i powoli podholowa\u0142em zn\u00f3w go pod burt\u0119. Gdzie\u015b tam w \u015brodku \u015bcisn\u0119\u0142o mnie. Na pierwszy rzut oka oceni\u0142em go na 8 kg. Szczupak rozdziawi\u0142 mord\u0119 jakby chcia\u0142 szczeka\u0107, przestraszy\u0107 mnie. W lewo i prawo dobitnie potrz\u0105sa\u0142 \u0142bem. Chcia\u0142 wyplu\u0107 kuj\u0105ce \u015bwi\u0144stwo i si\u0119 uwolni\u0107. W u\u0142amku sekundy zobaczy\u0142em wobler tkwi\u0105cy w paszczy. Zdaje si\u0119 druga kotwa siedzia\u0142a g\u0142\u0119boko w j\u0119zorze. Zawrza\u0142o i zn\u00f3w szczupak przepad\u0142 w kipieli. Odskok na kilka metr\u00f3w. Tym razem podholowany pr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c przy \u0142odzi. Z fal\u0105 \u0142\u00f3dka si\u0119 obr\u00f3ci\u0142a i mia\u0142em nieco lepsze warunki do podebrania. Zesztywnia\u0142 niczym szyna kolejowa. Poczynaj\u0105c od \u0142ba na poz\u00f3r bezb\u0142\u0119dnie wsuwa\u0142em go do obszernej matni. Ojej, pierwsza kotwa zaczepi\u0142a o poluzowan\u0105 siatk\u0119. B\u0142yskawicznie trz\u0105chaj\u0105c i unosz\u0105c obr\u0119cz, ogon szcz\u0119\u015bliwie dope\u0142ni\u0142 sp\u00f3d podbieraka. Zdobycz wnios\u0142em do \u0142odzi. Jeste\u015b m\u00f3j!<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Aby si\u0119 nie certoli\u0107 z miotaj\u0105cym zwierzakiem podp\u0142yn\u0105\u0142em w zawietrzn\u0105 pod trzciny. W trakcie sam oswobodzi\u0142 si\u0119 od woblera. Unios\u0142em go i zajrza\u0142em w paszcz\u0119. Uderzaj\u0105ca ilo\u015b\u0107 igie\u0142kowych z\u0119b\u00f3w, ostrych na miar\u0119 brzytwy zmrozi\u0142a m\u0105 twarz. Przepastny prze\u0142yk i przepadaj\u0105ce w nim istnienia, dawa\u0142y wiele do my\u015blenia. Zmierzy\u0142em i zwa\u017cy\u0142em ryb\u0119. Szczupak mia\u0142 ci\u0119\u017car siedem i p\u00f3\u0142 kilo. Miarka pokaza\u0142a 107 cm. Z\u0142apa\u0142em oddech i zastanawia\u0142em si\u0119 co dalej z nim zrobi\u0107. Wypu\u015bci\u0107 czy po\u017cre\u0107? Z g\u0142\u0119bi kieszeni wydoby\u0142em telefon. Wystuka\u0142em numer do Kazika. To wykwintny jegomo\u015b\u0107 okupuj\u0105cy s\u0105siedni\u0105 posiad\u0142o\u015b\u0107, gdzie wynajmowa\u0142em kwater\u0119 w Mojtynach. Kazik pierwszy syn by\u0142ego kierownika stanicy w\u0119dkarskiej Ko\u0142a Nr. 3 Mokot\u00f3w pana Konstantego. Troch\u0119 starszy ode mnie facet, z kt\u00f3rym zna\u0142em si\u0119 praktycznie od dziecka. Przypadkiem by\u0142 u Adama sk\u0105d wzi\u0105\u0142em \u0142\u00f3dk\u0119. Ch\u0142opy zaproponowali aby\u015bmy okazjonalnie uczcili okaz na \u201esparta\u0144skim ranczu\u201d, czyli na Adama posesji przy grillu.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Rozszala\u0142e przesz\u0142o p\u00f3\u0142 metra fale nie bardzo pozwala\u0142y przebi\u0107 si\u0119 do jeszcze odleg\u0142ej przystani. By\u0142em ju\u017c w s\u0142usznym wieku, wi\u0119c troch\u0119 wyczerpuj\u0105cy by\u0142 dla mnie powr\u00f3t. Ile si\u0142 cisn\u0105\u0142em \u0142\u00f3dk\u0105 teraz na skos pod fale. Tak by\u0142o mi \u0142atwiej i \u0142\u00f3d\u017a troch\u0119 stabilniej dawa\u0142a si\u0119 przeprowadzi\u0107. Mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce silne porywy wiatru wyrw\u0105 mi z d\u0142oni wios\u0142a. A wtedy zdany by\u0142bym tylko na cud. W ko\u0142o my\u015bli kluczy\u0142y tylko jak wyj\u015b\u0107 ca\u0142o z opresji. Brn\u0105\u0142em tak z czuciem, \u017ceby przypadkiem wios\u0142o nie p\u0119k\u0142o. Nie p\u0119k\u0142o? Kiedy by\u0142em m\u0142odszy i w sile wieku szereg wiose\u0142 po\u0142ama\u0142em. G\u0142odny gna\u0142em do domu lub spiernicza\u0142em przed burz\u0105. Wys\u0142u\u017cone wios\u0142a szczeg\u00f3lnie z s\u0119kami trzaska\u0142y niby zapa\u0142ki. I dupa mokra.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Za par\u0119 minut zdyszany znalaz\u0142em si\u0119 miej wi\u0119cej w okolicy z\u0142owionego szczupaka. Spinner chwyci\u0142em w d\u0142o\u0144. Czy ja ju\u017c zwariowa\u0142em? To moje przeczucie. Wsta\u0142em. Chwia\u0142em si\u0119, balansowa\u0142em cia\u0142em. Na wszelki wypadek wygi\u0119ty niczym paragraf, par\u0142em kolanem w solidn\u0105 \u0142aw\u0119. Druga noga mocno zaparta o pr\u00f3g. Gdy trwale ju\u017c tak stan\u0105\u0142em machn\u0105\u0142em tym samym woblerem w odleg\u0142\u0105 kipiel. Ach ta adrenalina! Wtedy to mia\u0142em tak siln\u0105 potrzeb\u0119 \u0142owienia. Chwilami przesta\u0142em zwa\u017ca\u0107 na to, co wko\u0142o mnie si\u0119 dzia\u0142o. Gdy wobler wpad\u0142 w rozjuszone fale w mgnieniu oka zacz\u0105\u0142 rytmicznie pracowa\u0107. Nie da\u0142o si\u0119 sta\u0107. Buja\u0142o jak diabli. Klapn\u0105\u0142em na \u0142awk\u0119. Z nieco uniesion\u0105 szczyt\u00f3wk\u0105 przeci\u0105gn\u0105\u0142em go tak z pi\u0119\u0107 metr\u00f3w i ...? Bach! Co\u015b jest! W\u0119dzisko zatrzeszcza\u0142o. Jest kolejna sztuka!<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Ze trzy odskoki, chwila szamotaniny w pozycji siedz\u0105cej bezb\u0142\u0119dnie sze\u015b\u0107 i p\u00f3\u0142 kilo l\u0105duje w podbieraku! Cudownie! Ach jak si\u0119 cieszy\u0142em. Wydar\u0142em si\u0119 wniebog\u0142osy. Liczy\u0142em na to, \u017ce kto\u015b mnie us\u0142yszy. By\u0142em sam i nie wida\u0107 by\u0142o \u017cywej duszy. W tak ryzykownych warunkach perfekcyjnie zdoby\u0142em dwie pi\u0119kne sztuki. Z rado\u015bci \u015bciska\u0142o mnie w gardle. Kt\u00f3ra\u015b z fal chlapn\u0119\u0142a mnie w pysk i tym wytr\u0105ci\u0142a z ol\u015bniewaj\u0105cej historii. Zrozumia\u0142em, \u017ce jednak to nie przelewki. \u017beby nie przesadzi\u0107 i jak najszybciej chocia\u017c na wprost, bezpiecznie dop\u0142yn\u0105\u0107 do brzegu. Ju\u017c mi wystarczy. Nie chcia\u0142em tu przecie\u017c zaliczy\u0107 wywrotki. Zygzakiem powios\u0142owa\u0142em w stron\u0119 przystani. Wi\u0119ksze szczupaki do\u015b\u0107 cz\u0119sto bior\u0105 w gwa\u0142towne zmiany pogodowe. S\u0105 aktywne. Og\u00f3lnie drapie\u017cniki wy\u0142a\u017c\u0105 ze swych kryj\u00f3wek s\u0105 mniej czujne i wtedy cz\u0119\u015bciej mo\u017cna je z\u0142owi\u0107. Chcecie nie wierzcie, ale to moje wieloletnie do\u015bwiadczenie. <a href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-scaled.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright wp-image-5351\" src=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-169x300.jpg\" alt=\"\" width=\"168\" height=\"298\" srcset=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-169x300.jpg 169w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-scaled-600x1067.jpg 600w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-576x1024.jpg 576w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-768x1365.jpg 768w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-864x1536.jpg 864w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-1152x2048.jpg 1152w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-45x80.jpg 45w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/75-i-65-kg-scaled.jpg 1440w\" sizes=\"auto, (max-width: 168px) 100vw, 168px\" \/><\/a><\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Przemoczony, ale uradowany dotar\u0142em do czekaj\u0105cych ch\u0142opak\u00f3w. W aucie zwykle mia\u0142em zapasowe ciuchy. Przebra\u0142em si\u0119 i przekaza\u0142em dwie sztuki na grilla. Ch\u0142opaki oprawili je i odpowiednio przyrz\u0105dzili na wieczor. Po s\u0105siedzku do\u0142\u0105czy\u0142o jeszcze kilku ch\u0142opak\u00f3w, wi\u0119c dzie\u0144 nie zako\u0144czy\u0142 si\u0119 tylko na gadaniu przy grillu. Do p\u00f3\u017anej nocy ka\u017cdy mia\u0142 co\u015b do powiedzenia. To przecie\u017c Mazurzy, g\u0142\u00f3wnie w\u0119dkarze. Do domu nikt nie pe\u0142za\u0142. Wszak na czworaka te\u017c si\u0119 nie rozeszli\u015bmy. Cho\u0107 mia\u0142em chwilami wra\u017cenie, \u017ce m\u00f3j j\u0119zyk traci\u0142 kontakt z reszt\u0105 tego w czym tkwi\u0142.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Nast\u0119pnego ranka a raczej przedpo\u0142udnia zn\u00f3w by\u0142a pochmurna pogoda. Nieco kropi\u0142o i przyznam, \u017ce nie bardzo chcia\u0142o mi si\u0119 ruszy\u0107 ty\u0142ek. Spojrza\u0142em na resztki wczorajszego szczupaka i jeszcze nie mia\u0142em ochoty. Na wod\u0119 zdecydowanie tak. Przyjdzie czas na \u017carcie. Zreszt\u0105 jajka i puszk\u0119 mia\u0142em tak na wszelki wypadek u gospodarzy w Mojtynach. Po po\u0142udniu nastr\u00f3j wr\u00f3ci\u0142 na miejsce a my\u015blenie stawa\u0142o si\u0119 konstruktywne. Gdy troch\u0119 zg\u0142odnia\u0142em ochoczo wtrz\u0105chn\u0105\u0142em grillowane pieczyste. Skupi\u0142em si\u0119 na organizowaniu w\u0119dkarskiego dnia. De facto od kilku dni planowa\u0142em odwiedzi\u0107 stare i pewne miejsce tym razem w Mojtynach. Mierzy\u0142em wzrokiem otwarte pud\u0142o z przyn\u0119tami. Zerka\u0142em przez okno. Nie pada\u0142o, ale niebo by\u0142o wci\u0105\u017c przymglone. Spakowa\u0142em graty i za\u0142adowa\u0142em si\u0119 w auto. Po\u017cegna\u0142em Adama i ruszy\u0142em przez Piecki w stron\u0119 mojty\u0144skiej wody.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Ojej, widok tego jeziora wylewa\u0142 mi mi\u00f3d na serce. Jak ob\u0142\u0105kany wskoczy\u0142em do \u0142\u00f3dki. Oswobodzi\u0142em j\u0105 i kilkoma pchni\u0119ciami wiose\u0142 znalaz\u0142em si\u0119 z pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w od brzegu. Pod \u0142odzi\u0105 zmierzy\u0142em cztery metry. Tym razem spinner uzbroi\u0142em w klekocz\u0105c\u0105 gruch\u0119. W dalekiej przesz\u0142o\u015bci takie klekoty u\u017cywa\u0142em na og\u00f3\u0142 w rzekach do po\u0142owu sum\u00f3w. Ale kto wie? Mo\u017ce tu on si\u0119 sprawdzi? W pierwszym rzucie ten \u015bredniej wielko\u015bci wobler okaza\u0142 si\u0119 fartowny. Co jest? Czy zn\u00f3w trafi\u0142em w por\u0119 i bior\u0105? Drapie\u017cca zaatakowa\u0142 w p\u00f3\u0142 wody ten oko\u0142o 10 centymetr\u00f3w tuningowany wabik. Przed sezonem w\u0142a\u015bciwie naostrzone kotewki nie pozwoli\u0142y na odhaczenie si\u0119 ryby. Tak po prostu wzi\u0105\u0142, szczupak z \u015brodka jeziora? Hmm, przy \u201elustrzanej\u201d pogodzie? W tym akwenie zazwyczaj szczupaki w\u0142a\u015bciwie bra\u0142y blisko brzegu i to poro\u015bni\u0119tego rdestnic\u0105. Przecie\u017c to dla nich doskona\u0142a czatownia. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce moje nowe szcz\u0119\u015bcie wa\u017cy\u0142o 5 i p\u00f3\u0142 kilo! I mo\u017cna by\u0142o je z\u0142owi\u0107 zupe\u0142nie w innym, na poz\u00f3r mniej atrakcyjnym miejscu. Tylko na poz\u00f3r. W moim mniemaniu zdecydowanie lepsze miejsce ni\u017c deptak w Ciechocinku.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Wzi\u0105\u0142em si\u0119 do dalszej roboty. Praktycznie bez kotwiczenia wykona\u0142em jeszcze tak ze trzy rzuty. Znienacka z drugiej strony burty w t\u0119 sam\u0105 przyn\u0119t\u0119 waln\u0105\u0142 kolejny drapie\u017cca. Natychmiast serce skoczy\u0142o do gard\u0142a i t\u0142uk\u0142o z emocji. Jest kolejna, przyzwoita sztuka?!<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Szarpa\u0142a si\u0119, odje\u017cd\u017ca\u0142a, a ja w skupieniu patrzy\u0142em na ubywaj\u0105c\u0105 link\u0119. Ryba chwilami zrywa\u0142a kontakt, tym oddawa\u0142a bezcenne metry linki. Te luzy stara\u0142em si\u0119 b\u0142yskawicznie kasowa\u0107. W do\u015b\u0107 kr\u00f3tkim odst\u0119pie czasu przeciwnik zdaje si\u0119 ju\u017c straci\u0142 ochot\u0119 do walki. Brakowa\u0142o tej przepychanki. Odpu\u015bci\u0142. Z odm\u0119t\u00f3w wy\u0142oni\u0142 si\u0119 \u015bliczny szczupak tu\u017c przy samej burcie. Gdy w ca\u0142ej okrasie go zobaczy\u0142em w pierwszej chwili zachwyci\u0142o mnie wybarwienie. Niebudz\u0105cy w\u0105tpliwo\u015bci dojrza\u0142y drapie\u017cca wychwala\u0142 rozetki niczym jaguar ameryka\u0144ski.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Moim zdaniem tej rybie troszk\u0119 brakowa\u0142o do metra. No, jednak w oczach nie mia\u0142em wagi ni miarki. Rzutem na ta\u015bm\u0119 oceni\u0142em go na blisko 5 kg. Ryb\u0119 skutecznie zgarn\u0105\u0142em w obszerny podbierak. Bez ceregieli wy\u0142o\u017cy\u0142em j\u0105 na dnie \u0142odzi tu\u017c obok pierwszej zdobyczy. Widzia\u0142em r\u00f3\u017cnic\u0119.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Ten pierwszy z\u0142owiony z\u0119bacz by\u0142 nieco wi\u0119kszy. Cudownie! Pi\u0119kne obydwie sztuki! Przej\u0119ty ostatnimi wydarzeniami ciska\u0142em tym\u017ce woblerem na lewo i prawo. A nawet do g\u00f3ry na wiwat. Emocje si\u0119ga\u0142y zenitu. W to miejsce kilkakrotnie jeszcze rzuci\u0142em. Z wolna uniesienie puszcza\u0142o. Nic si\u0119 nie dzia\u0142o. I nagle stop. Szarpanina I? Eee tam. To jaki\u015b niedu\u017cy glut si\u0119 uwiesi\u0142 na hak. Przy \u0142odzi sam si\u0119 odczepi\u0142. W kolejnych rzutach r\u00f3wnie\u017c nic si\u0119 nie dzia\u0142o. \u00a0Planowa\u0142em zmieni\u0107 miejsce. O! Mo\u017ce tam dalej?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Przerzuci\u0142em si\u0119 w pobli\u017ce cypla. Podwodny wyst\u0119p nieco us\u0142any moczark\u0105 kanadyjsk\u0105 oraz rogatkiem sztywnym na przemian z rdestnic\u0105 po\u0142yskuj\u0105c\u0105, zapuszcza\u0142 sw\u00f3j odw\u0142ok daleko w g\u0142\u0105b jeziora. Tym razem opu\u015bci\u0142em cum\u0119. Rzuca\u0142em pod trzciny. Raz w prawo a potem w lewo na wprost i na ukos. I Bach! To kolejny szczupak pochwyci\u0142 klekota. Zawzi\u0119cie nie dawa\u0142 mi za wygran\u0105. Zaciekle walczy\u0142 do ko\u0144ca holu i tym wywalczy\u0142 sw\u00f3j sukces. Spi\u0105\u0142 si\u0119 przy burcie. Z bliska widzia\u0142em go. Cho\u0107 nie by\u0142 tak okaza\u0142y jak te ostatnie sztuki, ale szkoda, \u017ce uda\u0142o si\u0119 mu wyzwoli\u0107. Wigorem swym podarowa\u0142 mi jednak przedni\u0105 sportow\u0105 zabaw\u0119. Gruby a raczej ob\u017carty drapie\u017cnik. Oceni\u0142em go na przesz\u0142o p\u00f3\u0142tora kilo.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Pogoda zacz\u0119\u0142a si\u0119 zmienia\u0107. Zacz\u0105\u0142 kropi\u0107 deszcz. Z pud\u0142a wobler\u00f3w wydoby\u0142em wczorajszego asa. Wprawdzie ostatnie warunki pogodowe by\u0142y inne to\u017c bez namys\u0142u cisn\u0105\u0142em 15 centymetrowy wobler w dopiero powsta\u0142e niewielkie fale. Stopniowo i energicznie pracuj\u0105ca przyn\u0119ta bezb\u0142\u0119dnie pokonywa\u0142a oko\u0142o pi\u0119ciometrow\u0105 warstw\u0119 wody. Rozpada\u0142o si\u0119 na dobre. My\u015blami by\u0142em ju\u017c w przystani. Przecie\u017c owocem dzisiejszego w\u0142a\u015bciwie kr\u00f3tkiego po\u0142owu by\u0142y nast\u0119pne przyzwoite dwie sztuki. W kt\u00f3rym\u015b tam kolejnym rzucie w g\u0142\u0119binie trafi\u0142em zdaje si\u0119 niebagatelnej wielko\u015bci zwierza. Szczupak przycisn\u0105\u0142 do dna. B\u0142yskawicznie podnios\u0142em kotwic\u0119. Mia\u0142em mocny zestaw, wi\u0119c nie pozwala\u0142em szczupakowi na \u201eoddech\u201d. Podci\u0105gn\u0105\u0142em \u0142\u00f3d\u017a na sztywnej lince, gdzie przyleg\u0142. Nie na chama, lecz stopniowo w pionie oderwa\u0142em przywart\u0105 do dna ryb\u0119. Wtenczas poczu\u0142em jego znaczny ci\u0119\u017car. Potem niewiele przesun\u0105\u0142 si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119. I tym razem postawi\u0142 si\u0119 ju\u017c \u201eokoniem\u201d. Napi\u0105\u0142em zestaw i ci\u0119\u017cko, ale ci\u0105gn\u0105\u0142am, ile wlaz\u0142o. Przeciwnik kot\u0142owa\u0142 si\u0119 w odm\u0119tach. Jeszcze go nie widzia\u0142em w to miejsce czu\u0142em ciarki na plecach. I serce w afekcie ponownie wali\u0142o jak diabli. No, kiedy si\u0119 poka\u017cesz?! Sycza\u0142em.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Nie \u201eb\u0142ysn\u0105\u0142\u201d, nie pokaza\u0142 si\u0119. Tam g\u0142\u0119boko, w przepastnej czelu\u015bci uwolni\u0142 si\u0119 od wrednego przekle\u0144stwa. Woblera \u015bci\u0105gn\u0105\u0142em do siebie. By\u0142em zawiedziony, mokry od deszczu oraz z emocji. Powoli, jakby zesz\u0142o ze mnie powietrze. C\u00f3\u017c, da\u0142em plam\u0119. Wykrztusi\u0142em przez z\u0119by. Mo\u017ce zestaw poluzowa\u0142em? Mia\u0142em kocio\u0142 w g\u0142owie, gdy zobaczy\u0142em pozostawione \u015blady z\u0119b\u00f3w na przyn\u0119cie. Mimo, \u017ce wobler by\u0142 t\u0119g\u0105 warstw\u0105 \u017cywicy zabezpieczony to jednak g\u0142\u0119bokie rysy da\u0142y si\u0119 wyczu\u0107 pod palcem. W sterze z poliw\u0119glanu nawet cz\u0119\u015b\u0107 z\u0119b\u00f3w szczupak zostawi\u0142. Z\u0119by w z\u0119bach.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Po tych niecodziennych emocjach z\u0142apa\u0142em oddech i odpu\u015bci\u0142em. Zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce dzi\u015b mia\u0142em za sob\u0105 kilka fajnych okaz\u00f3w. Do tego ju\u017c nie si\u0105pi\u0142o, lecz na dobre si\u0119 rozpada\u0142o. Wszystko si\u0119 maza\u0142o. Zwin\u0105\u0142em zestaw i po\u015bpiesznie sp\u0142yn\u0105\u0142em do portu. Chcia\u0142em ryby pokaza\u0107 ch\u0142opakom, ale w porcie nikogo nie by\u0142o. Sam uwieczni\u0142em szczupaki i zaraz je uwolni\u0142em. Przy \u0142\u00f3dce ko\u0142o siebie sta\u0142y tak jeszcze d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119. Gdy \u0142ajb\u0119 zapi\u0105\u0142em na k\u0142\u00f3dk\u0119 ju\u017c ich nie by\u0142o. Nie wpad\u0142em na pomys\u0142, aby w\u0142a\u015bnie ten moment sfilmowa\u0107. C\u00f3\u017c, a szkoda. Zd\u0105\u017cy\u0142em tylko utrwali\u0107 jednego szczupaka na fotce. Drugi ju\u017c czmychn\u0105\u0142. <span style=\"color: #008000;\"><em><strong><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/IMG_20170906_132048-scaled.jpg\">(zobacz)<\/a><\/strong><\/em><\/span>\u00a0W dodatku ju\u017c da\u0142a mi si\u0119 we znaki szklana pogoda.<\/p>\n<div style=\"width: 1200px;\" class=\"wp-video\"><video class=\"wp-video-shortcode\" id=\"video-5401-1\" width=\"1200\" height=\"675\" preload=\"metadata\" controls=\"controls\"><source type=\"video\/mp4\" src=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/VID_20230720_144611.mp4?_=1\" \/><a href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/VID_20230720_144611.mp4\">https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/VID_20230720_144611.mp4<\/a><\/video><\/div>\n<p lang=\"pl-PL\">Nast\u0119pnego dnia aur\u0105 trz\u0105cha\u0142o. Raz by\u0142 deszcz, po chwili piek\u0105ce s\u0142o\u0144ce dokucza\u0142o. Jak stara baba zacz\u0105\u0142em narzeka\u0107. Jeszcze by brakowa\u0142o kapoka w dziurawej \u0142\u00f3dce. Kw\u0119ka\u0142em tak i mia\u0142em mieszane uczucia. Koniec ko\u0144cem nie pop\u0142yn\u0105\u0142em na ryby. Poprzedniego dnia zdaje si\u0119 zapowiadali przelotne opady i burze. To przecie\u017c Mazury! Nie w smak mi by\u0142o zlepiony deszczem, wy\u0142adowaniom atmosferycznym wystawia\u0107 sw\u00f3j ty\u0142ek za cel. Przyjecha\u0142em tu na kilka dni w\u0142a\u015bciwie odpocz\u0105\u0107 od pracy, od skwiercz\u0105cych domownik\u00f3w, warszawskich kork\u00f3w czy zgie\u0142ku w marketach i na ulicach. Przyjecha\u0142em tu pooddycha\u0107 w\u0142a\u015bciwym powietrzem, mie\u0107 troch\u0119 ciszy i spokoju. Aby gitary nikt nie zawraca\u0142. Moje zaopatrzenie jeszcze nie by\u0142o przeterminowane, wi\u0119c nie by\u0142o potrzeby gdziekolwiek si\u0119 rusza\u0107. Tego dnia leniuchowa\u0142em. Troch\u0119 byczy\u0142em si\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku \u015bledz\u0105c na jedno oko ekran telewizora. Mimo woli drugie obserwowa\u0142o pogod\u0119. Drzema\u0142em. My\u015bla\u0142em o niczym i troch\u0119 o tym, gdzie b\u0119d\u0119 \u0142owi\u0142 nast\u0119pnego dnia. A mo\u017ce pop\u0142yn\u0105\u0107 na inne jezioro? G\u0142\u0119bsze Nawiady lub wr\u00f3ci\u0107 na W\u0105giel? Mo\u017ce tam b\u0119d\u0105 wi\u0119ksze ryby? Taaa, wsz\u0119dzie dobrze, gdzie nas nie ma. A \u017ale ci tu Zbysiu? Gni\u0142em tak w \u0142\u00f3\u017cku do samego wieczora. Jedynie czu\u0142em si\u0119 wzd\u0119ty po fasolce breto\u0144skiej, kt\u00f3r\u0105 wtryni\u0142em na obiad. Zdaje si\u0119 w tym klimacie siarczystych b\u0105k\u00f3w popad\u0142em w niebyt, kt\u00f3ry nieprzerwanie trwa\u0142 do samego rana.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">P\u00f3\u017ano si\u0119 obudzi\u0142em kolejnego dnia. Ale wyspany. Za oknem by\u0142o troch\u0119 s\u0142onecznie i ch\u0142odno. Rozci\u0105gn\u0105\u0142em swoje zasta\u0142e gnaty i w og\u00f3le nie chcia\u0142o mi si\u0119 ruszy\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka. Przewali\u0142em si\u0119 na bok i jeszcze drzema\u0142em. Przez otwarte okno na o\u015bcie\u017c w tle cichego szumu drzew przecieka\u0142y do izby przecudne \u015bpiewy ptak\u00f3w. Trele \u015blizga\u0142y si\u0119 po g\u0142adziutkich \u015bcianach. Jakby dawa\u0142y znak o rozpocz\u0119ciu tym razem godnego podziwu dnia. Mimo to chcia\u0142o si\u0119 spa\u0107 i spa\u0107. By\u0142o przyjemnie. P\u0142uca mia\u0142em do g\u0142\u0119bi wype\u0142nione ch\u0142odnym, nieco ostrzejszym, natlenionym powietrzem. No, ile mo\u017cna spa\u0107? Co b\u0119d\u0119 robi\u0142 w nocy? Zacz\u0105\u0142em majaczy\u0107.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Wreszcie zwlok\u0142em si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka. Toaleta poranna i \u015bniadanie. Poranna? By\u0142o ju\u017c oko\u0142o po\u0142udnia. Gdy ju\u017c uruchomi\u0142em to lepsze my\u015blenie zaplanowa\u0142em kr\u00f3tki wypad, wi\u0119c przesta\u0142em si\u0119 spieszy\u0107. Opr\u00f3cz butli z wod\u0105 nie szykowa\u0142em kanapek na ryby. Plecak na plecy, w\u0119dki chwyci\u0142em w gar\u015b\u0107 i ruszy\u0142em na podb\u00f3j jeziora Mojtyny. Tu\u017c przed wyjazdem z posesji zaczepi\u0142a mnie pani Katarzyna, \u017cona Macieja, z kt\u00f3rym sp\u0119dza\u0142em czas na pogaduchach przy kawie. I powiem szczerze; w ich towarzystwie czu\u0142em si\u0119 swojsko, ciep\u0142o i bez wyj\u0105tku by\u0142o mi przyjemnie. To Mazurzy, serdeczny, go\u015bcinny i pomocny nar\u00f3d. Pani Kasia zapyta\u0142a mnie wprost, czy przed wyjazdem na ryby mam ch\u0119\u0107 na \u015bwie\u017co ugotowany obiad? Jasne, \u017ce tak, odpali\u0142em bez namys\u0142u. W tle moich my\u015bli widnia\u0142 obraz pouk\u0142adanego czasu \u015bci\u015ble zwi\u0105zanego z w\u0119dkowaniem. W tym jednak wypadku taki posi\u0142ek by\u0142 dla mnie zbawienn\u0105 odnow\u0105 biologiczn\u0105. Ostatnio moje zaplecze kuchenne troch\u0119 wyszczupla\u0142o. Sk\u0142ada\u0142o si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z mro\u017conek, wek\u00f3w czy konserw przywleczonych z Warszawy. Gotowa\u0107 mi si\u0119 nie chcia\u0142o cho\u0107 by\u0142y ku temu stosowne warunki. Ryby poczekaj\u0105 i na wieczorowego dosi\u0105d\u0119 \u0142\u00f3dk\u0119.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Niczym w karczmie, \u015brodek izby kuchennej wype\u0142nia\u0142 z grubej d\u0119bowej dechy pod\u0142u\u017cny st\u00f3\u0142. Wko\u0142o stylowe krzes\u0142a na kt\u00f3rych czekali na danie pan Maciej oraz jego dw\u00f3ch dorastaj\u0105cych syn\u00f3w. Na wskazanym miejscu sta\u0142 obfitej wielko\u015bci talerz, wype\u0142niony kopcem ziemniak\u00f3w i m\u0142odej kapusty oraz wybornego schabowego kotleta. Prze\u017cegna\u0142em si\u0119 i unios\u0142em. Ja takiej fury nie zjem?! Nie dam rady. To nie te lata bym po\u017cera\u0142 konia z kopytami. Nie\u015bmia\u0142o zerkn\u0105\u0142em w oblicze gospodyni. \u017bryj, jak ci daj\u0105. Odezwa\u0142 si\u0119 ros\u0142y ch\u0142op siedz\u0105cy w skrajnej cz\u0119\u015bci sto\u0142u. M\u0142odzi ju\u017c po\u0142ykali talerz za talerzem. Waza wype\u0142niona zup\u0105, drugie nawalone po sufit, sa\u0142atki, ciasta i cholewa wie, co jeszcze na stole sta\u0142o do zjedzenia. Zerkaj\u0105c na obficie zastawiony blat sto\u0142u zrozumia\u0142em, \u017ce to nie by\u0142 koniec. W pojemnej misce by\u0142a sa\u0142atka warzywna, kt\u00f3r\u0105 gospodyni mi nawali\u0142a na osobny talerz. Mleka? Czy mog\u0119 kapustk\u0119 z mlekiem \u2026? Zapyta\u0142a wprost. Po chwili godzi\u0142em si\u0119 na wszystko. Nawet na sa\u0142atk\u0119 z mlekiem. Na dzie\u0144 dobry przecie\u017c nie chcia\u0142em pope\u0142ni\u0107 fo pa i podpa\u015b\u0107 domownikom, gardz\u0105c ich jedzeniem. Troch\u0119 zawstydzony obfito\u015bci\u0105 posi\u0142ku wsun\u0105\u0142em ponad po\u0142ow\u0119. Wstyd mi by\u0142o, \u017ce ju\u017c nie dawa\u0142em rady. Przecie\u017c najad\u0142em si\u0119 do syta. Ca\u0142y w p\u0105sach nie wiedzia\u0142em, jak wybrn\u0105\u0107 z tej sytuacji. Na moim czole zdaje si\u0119 pojawi\u0142 napis \u201eprze\u017car\u0142em si\u0119 i nie wiem co z reszt\u0105 jedzenia zrobi\u0107. Ju\u017c nie mog\u0119\u201d. Z automatu dosta\u0142em nast\u0119pny talerz tym razem z domowym ciastem.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Herbat\u0119 i do wyboru kompot z rabarbaru. Ja dzi\u015b chyba nie wstan\u0119 od sto\u0142u. Co najmniej tu wyci\u0105gn\u0119 kopyta ni\u017c pojad\u0119 na ryby. Siedz\u0105cy przy stole skierowali na mnie zdziwione twarze. Przy kolejnej herbacie z cytryn\u0105 niezwykle mi\u0142o sp\u0119dzony czas strzeli\u0142 niczym z bata. Up\u0142yn\u0119\u0142y dobre dwie godziny, gdy oprzytomnia\u0142em. Kurcz\u0119, mia\u0142em jecha\u0107 na ryby. To jed\u017a i co\u015b z\u0142\u00f3w. Dobrze ci idzie. Odezwa\u0142 si\u0119 Maciek. Dobrze, \u017ce mam sprawne auto, bo chyba pieszo nie doszed\u0142bym tam za nic. A jeszcze samemu wle\u017a\u0107 do \u0142\u00f3dki?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Gdy troch\u0119 mi przesz\u0142o p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem doczo\u0142ga\u0142em si\u0119 do auta. Podr\u00f3\u017c zaj\u0119\u0142a mi a\u017c dwie minuty. Sprz\u0119t rozlokowa\u0142em w \u0142ajbie i z pomoc\u0105 wiose\u0142ek leniwie ruszy\u0142em w okolic\u0119 ostatnich woja\u017cy. Pogoda by\u0142a stabilna, a niebo bez chmur. Przy\u015bwieca\u0142o s\u0142oneczko. Powierzchni\u0119 wody pokrywa\u0142a filigranowa fala. Nie cumowa\u0142em, lecz ot tak z marszu wykona\u0142em pierwszy rzut ostatnim fartownym woblerem. Nie mia\u0142em brania. Zaburcza\u0142o mi w brzuchu. Flaki moje zawrza\u0142y. Oj!!! Niebezpiecznie si\u0119 zrobi\u0142o. Daleko do brzegu. Dawno tak szybko si\u0119 nie uwija\u0142em, by zd\u0105\u017cy\u0107 na czas. Niech to diabli! Mleko z kapust\u0105 \u2013 baranie! Uff. Ledwo zd\u0105\u017cy\u0142em. Tak, do kompletu brakowa\u0142o burzy z siarczystymi piorunami.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Na w\u0119dce zmieni\u0142em wobler. Spory jak na spinning owalny kszta\u0142t woblera poprzednio okaza\u0142 si\u0119 skuteczny. Mog\u0119 \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce bardzo skuteczny. Nie do\u015b\u0107, \u017ce stosownie pracowa\u0142 to jeszcze \u015bwietnie \u201elusterkowa\u0142\u201d. Nie od dzi\u015b wiedzia\u0142em, \u017ce w odpowiednim miejscu i czasie taka przyn\u0119ta jest bardzo skuteczna na szczupaki. Niestety, w mojego asa uderzy\u0142 mocno pogryziony maluch.\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><em><strong><span style=\"font-family: georgia, palatino;\"><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Nieszczesnik.mp4\">Oto nieszcz\u0119\u015bnik<\/a><\/span><\/strong><\/em><\/span> Oczywi\u015bcie, dosta\u0142 drug\u0105 szans\u0119 na \u017cycie. Wytraca\u0142em cierpliwo\u015b\u0107. Rzuca\u0142em w prawo i lewo, do przodu i z ty\u0142u. I nic. Chyba zbyt mocno przesi\u0105k\u0142em pewno\u015bci\u0105 siebie i w t\u0119 swoj\u0105 przyn\u0119t\u0119. \u0141\u00f3d\u017a skierowa\u0142em w sam koniec jeziora. Mia\u0142em dzi\u015b niewiele czasu, ale co tam. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie tu co\u015b si\u0119 pokusi. Zacumowa\u0142em w kra\u0144cu jeziora blisko po\u0142udniowego stoku g\u00f3rki. Rzuca\u0142em i rzuca\u0142em. Bulb i bulb! Wi\u0119cej przyn\u0119t\u0105 straszy\u0142em ryby ni\u017c je prowokowa\u0142em. Badawczo przestawia\u0142em kryp\u0119 wko\u0142o g\u00f3rki. Zmienia\u0142em woblery. Mo\u017ce czas na co\u015b innego?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Gumy, przyn\u0119ty wirowe te\u017c typu tremolo? I nic! Nie mia\u0142em nawet stukni\u0119cia. Po prostu nic. Ryby dzi\u015b chyba po prostu nie bior\u0105. Zniech\u0119cony przed osiemnast\u0105 \u0142\u00f3dk\u0119 skierowa\u0142em w stron\u0119 jeziora Nawiady. W kanale by\u0142 niski poziom, ale si\u0119 przedosta\u0142em. Z uj\u015bcia kana\u0142u, przed sob\u0105 ujrza\u0142em niebagatelnej wielko\u015bci wysp\u0119.\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><em><strong><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/youtu.be\/Ogy6PWkRu9c\">Fragment wodnego \u015bwiata w uj\u015bciu j. Nawiady<\/a><\/strong><\/em><\/span> W drodze do niej chcia\u0142em te\u017c odwiedzi\u0107 przyci\u0105gaj\u0105ce uwag\u0119 dwa miejsca. Od kana\u0142u dno opada\u0142o stromo. Kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w dalej, w\u0142a\u015bnie tam istnia\u0142 podwodny archipelag g\u00f3rek. Ma\u0142o kto o tym wiedzia\u0142 i zazwyczaj w\u0119dkarze pomijali ten imponuj\u0105cy fragment. Mniej wiecej z dziesieciometrowej g\u0142\u0119biny \u0142yse twory wznosi\u0142y si\u0119 na oko\u0142o cztery metry pod powierzchni\u0119. Pierwsze dwie g\u00f3rki nie porasta\u0142y zielskiem, ale ostatnia si\u0119ga\u0142a ju\u017c bli\u017cej powierzchni i porasta\u0142a j\u0105 rdestnica. Bez kotwiczenia pierwsz\u0105 i drug\u0105 kontrolnie obrzuci\u0142em woblerem po kilka razy. Bez efektu. Trzeci obiekt nieco dok\u0142adniej spenetrowa\u0142em i te\u017c nic. Niewiele czasu pozosta\u0142o do ko\u0144ca dnia, wi\u0119c ruszy\u0142em dalej. Op\u0142yn\u0105\u0142em wysp\u0119 i z drugiej strony zakotwiczy\u0142em przy trzcinach po\u0142udniowo \u2013 zachodniego cypla. Teren ten od zawsze by\u0142 dla mnie frapuj\u0105cy. <em style=\"color: #008000;\"><strong><span style=\"font-size: 17px; font-family: georgia, palatino;\"><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/youtu.be\/kBwfBWnoeRM\">(zobacz) <\/a><\/span><\/strong><\/em>Z pocz\u0105tku stopniowo zapuszcza\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 daleko w otwart\u0105 to\u0144 jeziora. Jednak kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w dalej gwa\u0142townie opada\u0142 w oko\u0142o trzydziestometrow\u0105 g\u0142\u0119bin\u0119.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">S\u0142o\u0144ce by\u0142o ju\u017c nisko i z trudem zerka\u0142em w stron\u0119 rozleg\u0142ej wody. Ciemne okulary zakopane by\u0142y g\u0142\u0119boko, gdzie\u015b tam w plecaku i w tej chwili w\u0142a\u015bnie by si\u0119 przyda\u0142y. C\u00f3\u017c, jest jak jest. Czyli moja g\u0142upota i lenistwo dawa\u0142y si\u0119 we znaki. Na pomarszczonej powierzchni co\u015b zobaczy\u0142em. Kr\u00f3tko, bo kr\u00f3tko. Zm\u0119czone oczy a raczej podra\u017cnione refleksami bij\u0105cych z drobnych fal nie pozwala\u0142y na to, co chcia\u0142bym dok\u0142adnie zobaczy\u0107. Ale co\u015b zobaczy\u0142em. Nie wygl\u0105da\u0142o to na nic innego jak grzbiet sporego karpia. Chyba karpia. Tam, gdzie go ujrza\u0142em by\u0142o g\u0142\u0119biej. I zbyt daleko bym wobler dorzuci\u0142. Mimo to, wsta\u0142em i ot tak wykona\u0142em rzut. Us\u0142ysza\u0142em g\u0142o\u015bne \u201ebulb\u201d. Gdy wabik napi\u0105\u0142 zestaw poczu\u0142em w r\u0119koje\u015bci w\u0119dki jego wibracje. Opuszczaj\u0105c szczyt\u00f3wk\u0119 energicznie przeci\u0105\u0142 mo\u017ce z p\u00f3\u0142tora metra. Wtem poczu\u0142em silne branie. To by\u0142o zdecydowanie t\u0119pe i mocne branie. Z ko\u0142owrotka plecionka b\u0142yskawicznie ubywa\u0142a. Hamulec chwilami gwizda\u0142. To chyba t\u0119gi szczupak.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">B\u0142yskawicznie odkotwiczy\u0142em \u0142\u00f3d\u017a. Z kr\u00f3tkimi przerwami ryba ci\u0105gn\u0119\u0142a mnie jak diabli. Z pe\u0142nym impetem, jakby z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105 teraz przywar\u0142a do dna. Uwolnione b\u0105ble powietrza pieni\u0142y si\u0119 na powierzchni. Nie by\u0142o mowy o ruszeniu jej z miejsca. Powios\u0142owa\u0142em w jej stron\u0119. Manewr by\u0142 trudny, poniewa\u017c nie mog\u0142em szczupakowi luzowa\u0107 zestawu. Przecie\u017c z natury jest wstanie pozby\u0107 si\u0119 zakleszczonego w prze\u0142yku okonia. Swoj\u0105 drog\u0105 szczupak jest mistrzem uwalniania si\u0119 z takich opresji. W miejscu, gdzie linka pionowo schodzi\u0142a pod wod\u0119, mocno napi\u0105\u0142em zestaw. Ruszy\u0142em go, jednak w u\u0142amku sekundy ogromny szczupak wystrzeli\u0142 w bok.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Pr\u00f3bowa\u0142em ci\u0105gn\u0105\u0107 na si\u0142\u0119. Jednak nie bardzo panowa\u0142em nad wybrykami jego. Nagle pojawi\u0142 si\u0119 we wrz\u0105cej od b\u0105bli powierzchni. W refleksach s\u0142o\u0144ca i zbyt daleko, by co\u015b wi\u0119cej zobaczy\u0107. Pomimo tego dostrzeg\u0142em masywny kark. Zakot\u0142owa\u0142o si\u0119. W tym ca\u0142ym ko\u0142owrotku odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 i na u\u0142amek sekundy znieruchomia\u0142. No! Oceni\u0142em go na ponad dwadzie\u015bcia par\u0119 kilo. Zdaje si\u0119 zobaczy\u0142 mnie i natychmiast zatopi\u0142 swoje cielsko. W o\u015blepiaj\u0105cych refleksach pojawi\u0142y si\u0119 kolejne zawirowania a w nich sycz\u0105ce b\u0105ble. Chwil\u0119 potem przeciwnik oddali\u0142 si\u0119. Ci\u0105gn\u0105\u0142 jak diabli. Praktycznie by\u0142em ju\u017c holowany przez wielk\u0105 ryb\u0119. Ojej! Sk\u0105d ja to znam? To\u017c niecodzienne zjawisko by\u0107 holowanym przez ryb\u0119. Z obserwacji wynika\u0142o, \u017ce co\u015b tu jest nie tak. Nie dowierza\u0142em. Przez my\u015bl mi przesz\u0142o, \u017ce ten hol a raczej ca\u0142y ko\u0142owr\u00f3t, wi\u0119cej przypomina\u0142 mi walk\u0119 z sumem ni\u017c ze szczupakiem.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Z w\u0142a\u015bciwym oporem, impulsami oddawa\u0142em cenne metry linki. I kto tu kogo holuje? Bez precedensu znalaz\u0142em si\u0119 w pozycji holowanego po jeziorze Nawiady. On nie brn\u0105\u0142 w otwart\u0105 i g\u0142\u0119bsz\u0105 wod\u0119. Raczej trzyma\u0142 si\u0119 granicy zielska i mulistego dna. Zatem, kiedy by\u0142a ku temu okazja zwija\u0142em nadmiar plecionki. Przeciwnik zaraz si\u0119 uspokoi\u0142. Czy\u017cby wytraca\u0142 si\u0142y? Nie, zn\u00f3w przywar\u0142 do dna. Z trudem zn\u00f3w go d\u017awign\u0105\u0142em do siebie. Zerwa\u0142 si\u0119, jak pies ze smyczy. Jakby mia\u0142 swoj\u0105 tras\u0119. Panowa\u0142 nade mn\u0105. Praktycznie caly czas holowa\u0142 na jednej g\u0142\u0119boko\u015bci. Nie wyp\u0142ywa\u0142 i nie schodzi\u0142 w g\u0142\u0119bin\u0119 jeziora. Nie chcia\u0142em wariowa\u0107 i przypadkiem zerwa\u0107 zestaw. Ten spinner by\u0142 l\u017cej wyposa\u017cony ni\u017c ten na sumy, przez co cz\u0119\u015bciej musia\u0142em wymi\u0119ka\u0107. Masywny zwierz nadal nie da\u0142 si\u0119 tak od razu zatrzyma\u0107. Wobec tego dostosowywa\u0142em si\u0119 ja do niego. Gdy dop\u0142yn\u0105\u0142em w miejsce jego spoczynku, solidnie napi\u0105\u0142em zestaw. Uwa\u017cnie, obserwowa\u0142em, by nie przesadzi\u0107. Kolejny raz powoli i oci\u0119\u017cale podnios\u0142em go z dna.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Miota\u0142 si\u0119, zawin\u0105\u0142 wko\u0142o. Poprzez sztywn\u0105 plecionk\u0119 transmisj\u0119 nietypowych drga\u0144 odczuwa\u0142em na w\u0119dce. Mia\u0142em mieszane uczucia czy aby to wielki szczupak? Mo\u017ce co\u015b przypadkiem du\u017cego zaczepi\u0142em za ty\u0142ek? Karp albo to\u0142pyga? W wyniku zaci\u0119tej walki w g\u0142\u0119binie, uwi\u0119zione gazy w dnie jeziora zdradza\u0142y dok\u0142adne miejsce jego kryj\u00f3wki. Wko\u0142o mej \u0142ajby chwilami pieni\u0142y si\u0119 ba\u0144ki i sycza\u0142y, jakby ryba chcia\u0142a zakopa\u0107 si\u0119 w mule. Poprzez zm\u0105con\u0105 wod\u0119 jeszcze m\u00f3j wzrok nie przenika\u0142 tak jak bym tego chcia\u0142. Odp\u0142yn\u0105\u0142 i poci\u0105gn\u0105 kilka metr\u00f3w \u0142\u00f3d\u017a za sob\u0105. Zatrzyma\u0142 si\u0119, przywar\u0142 do dna. Gdy zn\u00f3w napi\u0105\u0142em zestaw przeciwnik zdaje si\u0119 mniej protestowa\u0142. Os\u0142ab? Nie. Gwa\u0142townie zawr\u00f3ci\u0142. Napi\u0119ta plecionka transmitowa\u0142a drobne i mocne drgania \u015bwiadcz\u0105ce o jego w\u015bciekaniu si\u0119 w czelu\u015bci. Zamilk\u0142, przywar\u0142 do dna. Napi\u0105\u0142em zestaw i wolniutko skierowa\u0142em si\u0119 w jego stron\u0119. Z wyczuciem ci\u0105gn\u0105\u0142em do g\u00f3ry. W przejrzystej wodzie pod \u0142ajb\u0105 moje oczy ujrza\u0142y sporego suma! Niewiarygodne, sum?! Tutaj? W jeziorze Nawiady? Wi\u0142 si\u0119, okr\u0119ca\u0142 si\u0119 wko\u0142o plecionk\u0105. Zdaje si\u0119 tym aktem chcia\u0142 zerwa\u0107 zestaw. Wtenczas dog\u0142\u0119bnie po\u017ca\u0142owa\u0142em, braku utrwalenia imponuj\u0105cej relacji. Przejrzysta to\u0144 uwieczni\u0142a na sta\u0142e tylko w mojej g\u0142owie porywaj\u0105ce sceny rozgrywaj\u0105ce si\u0119 poni\u017cej. Niczym \u0142\u00f3d\u017a podwodna, na g\u0142\u0119boko\u015bci 3 \u2013 4 metr\u00f3w przemyka\u0142 pode mn\u0105 w t\u0105 i tamt\u0105 stron\u0119 sporych rozmiar\u00f3w przedsi\u0119biorczy w\u0105sacz. Widok tkwi\u0105cego woblera w zajadzie utwierdza\u0142 mnie. W tej sytuacji sum nie mia\u0142 sposobu, aby wydosta\u0107 si\u0119 z niewygodnego po\u0142o\u017cenia. Ju\u017c nie m\u00f3g\u0142 opu\u015bci\u0107 tego rejonu. Czu\u0142em jak z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 s\u0142ab\u0142. Wsp\u00f3lne akrobacje trwa\u0142y blisko dwadzie\u015bcia minut zanim sprawnie w\u015blizn\u0105\u0142em go do pu\u0142apki, jak\u0105 by\u0142a obszerna matnia.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">No, braciszku jeste\u015b m\u00f3j! Da\u0142e\u015b si\u0119 oszuka\u0107 a teraz w\u0105sy wy\u0142a\u017c\u0105 ci przez oczka podbieraka. Tak z marszu zrobi\u0142em kilka fotek w tle \u0142odzi i jeziora. P\u0142on\u0105\u0142em z zachwytu, jednak to mi nie wystarcza\u0142o. Z<a href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-5428\" src=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-300x206.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"206\" srcset=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-300x206.jpg 300w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-600x413.jpg 600w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-1024x704.jpg 1024w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-768x528.jpg 768w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-1536x1056.jpg 1536w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1-116x80.jpg 116w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/20200810_182714-1.jpg 2000w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a> ko\u0144cem dnia wszystko przycich\u0142o. S\u0142o\u0144ce ju\u017c by\u0142o nisko i chcia\u0142em jeszcze za dnia inaczej uwieczni\u0107 to zdarzenie. Przez kana\u0142 przedosta\u0142em si\u0119 do mojty\u0144skiego jeziora. Blisko przystani przywita\u0142 mnie miejscowy znajomy, \u015bmigaj\u0105cy paralotni\u0105 po niebie. Podobnie jak ja ucieka\u0142 po pracy w inny wymiar przestrzeni wypoczynkowej. Hmmm. Takiemu to dobrze. Z pozdrowieniami zakr\u0119ci\u0142 beczk\u0119 i pofrun\u0105\u0142 w stron\u0119 jeziora Nawiady. <span style=\"color: #008000; font-family: georgia, palatino;\"><em><strong><a style=\"color: #008000;\" href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Powrot.mp4\">Powr\u00f3t do przystani\u00a0 <\/a><\/strong><\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #008000; font-family: georgia, palatino;\"><em>\u00a0<\/em><\/span>Blisko portu jak na zawo\u0142anie z w\u0119dk\u0105 w r\u0119ku wylegiwa\u0142 si\u0119 w malutkiej \u0142upinie w\u0142a\u015bciciel lokalu, kt\u00f3ry wynajmowa\u0142em. Maciek z niedowierzaniem wytrzeszczy\u0142 ga\u0142y. Tutaj sum? Nie, z\u0142owiony w Nawiadach. To\u0107 nie\u017ale \u017ce\u015b dmucha\u0142 na wios\u0142ach, bo jeste\u015b ca\u0142y czerwony. Taaa. G\u0119ba czerwona z emocji i troch\u0119 od s\u0142o\u0144ca. Ubarwienie drapie\u017ccy by\u0142o inne\u00a0ni\u017c moje. By\u0142o ciemnobr\u0105zowe, ciemniejsze ni\u017c zwykle i wygl\u0105da\u0142 jak \u201ekluchowaty\u201d, zdrowy rydz. Sum mierzy\u0142 165 cm. Maciej sprawnie wykona\u0142 kilka pami\u0105tkowych fotek. Zrobi\u0142o si\u0119 duszno, wi\u0119c po sesji zdj\u0119ciowej suma doprowadzili\u015bmy do w\u0142a\u015bciwej kondycji i w\u0142a\u015bnie tu w jeziorze Mojtyny ostatecznie go uwolnili\u015bmy. W nowym \u015brodowisku, badawczo sum zag\u0142\u0119bi\u0142 si\u0119 w mrok ciemnej otch\u0142ani.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W nast\u0119pnych miesi\u0105cach r\u00f3wnie\u017c w jeziorze W\u0105giel z\u0142owi\u0142em kilka sum\u00f3w na spinning. Nie by\u0142y to specjalne okazy. Nie przekracza\u0142y trzydziestki. S\u0105siednie akweny wiele mi przypomnia\u0142y. Wskrzesi\u0142em kolejn\u0105 wiedz\u0119 sprzed lat.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Ostatnimi \u0142owiskami sum\u00f3w by\u0142 dla mnie kompleks warszawski. Wis\u0142a, Narew i Bug, a gdy by\u0142em m\u0142odszy r\u00f3wnie\u017c Odra, Warta czy Pilica darowa\u0142a mi sumy. Z racji chaosu na rzekach jeszcze pozosta\u0142y zaciszne mazurskie zak\u0105tki, w kt\u00f3rych \u0142owi\u0107 mo\u017cna sumy na spinning. Ciekawe jak d\u0142ugo?<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Niestety wie\u015b\u0107 szybko roznios\u0142a si\u0119 po okolicznych wioskach, \u017ce w tych jeziorach jaki\u015b cz\u0142owiek \u0142owi\u0142 sumy. Kilka dni po tych zdarzeniach lotem b\u0142yskawicy pojawiali si\u0119 rybacy. W nast\u0119pnym roku b\u0119d\u0105c z kompanem na rybach w Mojtynach, praktycznie przed naszymi nosami rybacy postawili 19 sieci na tym malutkim jeziorze. Przedtem zdecydowanie podnie\u015bli poziom w\u00f3d, by \u0142atwiej wy\u0142apa\u0107 to, co w\u0142a\u015bnie pozostawili w\u0119dkarze. Zmieni\u0142 si\u0119 zarz\u0105dca w\u00f3d okr\u0119gu Mr\u0105gowo i wykupione licencje szlag trafi\u0142. Ot taka polityka naszych m\u0105drych w\u0142adz.<a href=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright size-medium wp-image-5425\" src=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-225x300.jpg 225w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-600x800.jpg 600w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-768x1024.jpg 768w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-1152x1536.jpg 1152w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1-60x80.jpg 60w, https:\/\/www.woblery.eu\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/412340378_2015766165468169_2758587148458775552_n1.jpg 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a><\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">W niedalekiej przesz\u0142o\u015bci, niepisanym gospodarzem mojty\u0144skiego jeziora by\u0142o PZW, Ko\u0142o Nr. 3 Warszawa Mokot\u00f3w. Z r\u0105k w\u0119dkarzy by\u0142y wpuszczane dorodne szczupaki. Dodatkowo zarybiali karpiem, sumem a nawet jesiotrem. Notabene jesiotra nikt nie potrafi\u0142 z\u0142owi\u0107 na w\u0119dk\u0119. Jesiotr to inny, odr\u0119bny wymiar. Nawet by\u0142a cicha umowa pomi\u0119dzy Gospodarstwem Rybackim z Mr\u0105gowa a zarz\u0105dem PZW Warszawa Mokot\u00f3w, do kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142a stanica zbudowana r\u0119koma w\u0119dkarzy. Wy nie b\u0119dziecie od\u0142awia\u0107 sieciami naszego zarybienia tym pozwolicie rozwin\u0105\u0107 dzia\u0142alno\u015b\u0107 stanicy w\u0119dkarskiej. W\u00f3wczas to fantastyczne jezioro zmieni posta\u0107 na wymarzone \u0142owisko w\u0119dkarzy PZW. Gospodarz rybacki zarabia\u0107 b\u0119dzie na licencjach kupowanych przez rzesz\u0119 pasjonat\u00f3w w\u0119dkarstwa. Niestety, po zmianie w\u0142adz w powy\u017cszej gospodarce rybackiej dzi\u015b na tym ma\u0142ym obszarze trwaj\u0105 cykliczne od\u0142owy sieciami. Ciekawi mnie, jak d\u0142ugo o\u015brodek PZW Mojtyny i jego rozgrabiona przysta\u0144 wraz z niszczej\u0105cymi \u0142odziami b\u0119d\u0105 w op\u0142akanym stanie.<\/p>\n<p lang=\"pl-PL\">Na Mazurach by\u0142em jeszcze przez kilka dni. Zwiedzi\u0142em trzy pobliskie jeziora. Nic nie z\u0142owi\u0142em. Zwali\u0142em win\u0119 na ogolon\u0105 g\u0119b\u0119, zmian\u0119 pogody, ci\u015bnienie nie takie etc. Gdy przyjecha\u0142em do domu stan\u0105\u0142em przed lustrem i zamrucza\u0142em do tego tam po drugiej stronie: Zbysiu stary jeste\u015b. Dzi\u015b cieniutko ci wychodzi. Ostatnio tutaj same pryszcze \u0142owisz. Mo\u017ce w\u0119dki warto ju\u017c zostawi\u0107 i drepta\u0107 ci na deptaku w Ciechocinku?<\/p>\n<\/div>\n<\/div><\/div><\/div><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnio wybieraj\u0105c si\u0119 na ryby wynajmowa\u0142em prywatne kwatery. Z racji swojego wieku pod uwag\u0119 bra\u0142em warunki mieszkaniowe. W tym wypadku kilka dni wcze\u015bniej ustali\u0142em sw\u00f3j pobyt blisko jeziora Mojtyny. Nieopodal w s\u0105siaduj\u0105cym o\u015brodku PZW dzi\u015b pozosta\u0142y praktycznie wspomnienia o czasach jego \u015bwietno\u015bci. Tymczasem w Agro ofercie mia\u0142em mo\u017cliwo\u015b\u0107 p\u0142ywania kajakiem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"footnotes":""},"class_list":["post-5401","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/5401","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5401"}],"version-history":[{"count":53,"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/5401\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5593,"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/5401\/revisions\/5593"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.woblery.eu\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5401"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}